Denver korzysta z siły społeczności

Mieszkańcy Denver, stolicy stanu Kolorado, mieli niesamowitą okazję zobaczyć jak dzięki crowdfundingowi mogą wpływać na rozwój swojego miasta. To wszystko dzięki burmistrzowi, który wpadł na pomysł emisji miejskich obligacji skierowanych wyłącznie do mieszkańców. Standardowo tego typu papiery dłużne trafiają do gigantycznych instytucji finansowych i są uważane za dobrą metodę pozyskiwania kapitału. Tym razem jednak nie chodziło tylko o pieniądze, ale o zaangażowanie społeczeństwa we wsparcie lokalnych projektów.

Pomysł okazał się na tyle dużym sukcesem, że obligacje o wartości 12 milionów $ sprzedano w zaledwie godzinę. Każda jednostka była warta 500$. Warto dodać, że do zakupu upoważnieni byli tylko mieszkańcy stanu Kolorado. W ofercie znalazły się dwa rodzaje papierów dłużnych. Pierwsze były oprocentowane na 50% w skali 9 lat, czyli na jednym papierze można było zarobić 250$. Termin zapadalności drugich to z kolei 14 lat, jednak tutaj zysk wynosił aż 100%.

Zysk jednak nie był jedyną motywacją to zainwestowania swoich pieniędzy. Miasto obiecało przeznaczyć zebrane w ten sposób środki na projekty społeczne. Wśród nich znalazły się m.in. rewitalizacja parku, wsparcie placówek kulturalnych oraz miejsc wypoczynku. Dzięki temu mieszkańcy Denver mogą naprawdę poczuć, że działają na rzecz miasta. Jak sami mówią, płacenie podatków nie daje poczucia uczestnictwa w tym procesie. Tutaj widać bezpośrednie połączenie pomiędzy działaniem i efektem jakie ono przynosi. Pozwala to integrować społeczność, oraz zachęcać do dalszej aktywnej działalności na rzecz lokalnego środowiska.

Jednak to nie pierwszy raz, kiedy władze Denver postanowiły skorzystać z siły społeczności. Już w roku 2007 przeprowadzono podobną akcję, jednak wtedy nie zastosowano potęgi Internetu. Mieszkańcy musieli ręcznie zgłaszać chęć zakupu obligacji, jednak nie powstrzymało ich to. W ciągu tygodnia udało się w ten sposób zebrać 8 milionów $. W ten sposób miastu udało się wypracować podwójny zysk: pozyskali kapitał, oraz wsparli wspólnotę.

Zaletą systemu zastosowanego w stolicy Kolorado jest łatwość z jaką można go wykorzystać w każdym innym mieście. Wyobraźmy sobie, że kupujemy obligacje Warszawy, dzięki którym odnawiamy praskie kamienice, albo odbudowujemy Pałac Saski. Nie dość, że możemy zarobić, to jeszcze działamy na rzecz ulepszenia życia w naszym otoczeniu.

źródło: nextcity.org

Waszawski Startup Weekend już wkrótce!


Już 14 listopada w Domu Towarowym Braci Jabłkowskich odbędzie się kolejna edycja warszawskiego Startup Weekendu. Tym razem będzie ona poświęcona branży FichTech, czyli technologiom finansowym.

Czym jest Startup Weekend? To regularnie odbywająca się impreza, na której twórcy startupów, projektanci, programiści i wszyscy fascynujący się przedsiębiorczością i nowymi technologiami mogą pogadać o swoich ideach.

Każdy z nas ma mnóstwo pomysłów. Problem w tym, że od pierwszej myśli do jej realizacji jest daleka droga. Pojawia się masa pytań. Czy mój pomysł jest potrzebny? Czy poradzę sobie z jego realizacją? Czy to legalne? Czy znajdę odpowiednich partnerów do współpracy? Czy mój zespół da sobie radę? Startup Weekend powstał, aby odpowiedzieć na te pytania.

Sama idea jest bardzo prosta. Każdy, kto ma chce spróbować swoich sił w branży startupowej może przyjść i przedstawić swoją koncepcję słuchaczom. Następnie nad najlepszymi z nich zespół ekspertów z dziedzin programowani, analizy finansowej czy grafiki pracuje przez 54 godziny, tak aby nadać im pożądany kształt. Dzięki tej burzy mózgów nasz luźny pomysł staje się pełnowartościowym projektem, który możemy przedstawić przedsiębiorcom.

Jeśli krąży wam po głowie jakaś idea, ale boicie się, że nie dacie rady jej zrealizować, walcie śmiało na Startup Weekend. Być może jesteście o krok od prawdziwej rewolucji w branży?